Przypomnijmy, sędziemu postawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym. Prokuratura zarzuca mu, że przyjął 100 tys. zł w zamian za wydanie korzystnych orzeczeń w sprawie karnej i 40 tys. zł za uniewinnienie dwóch osób. Miał również przyjąć ryby za 300 zł w zamian za przygotowanie apelacji w sprawie, w której sam orzekał.
Sędziego zatrzymano w grudniu 2008 r. Janusz K. nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
„Sąd odroczył sprawę, ponieważ nie wpłynęły jeszcze wszystkie akta sprawy. Oskarżony nie mógł więc zapoznać się z materiałem dowodowym” – wyjaśnia rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie Sławomir Przykucki. „Janusz K. wnioskował również o wyłączenie jawności procesu, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku” – dodaje rzecznik.
Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na połowę grudnia.















