Mimo, że od likwidacji PGR-ów minęło prawie 20 lat, to ludzie, którzy byli z nimi związani, nadal mają problemy z przystosowaniem się do nowych realiów. Boją się planowanego zmniejszenia o 70 procent dotacji dla Urzędów Pracy ze składki funduszu pracy.
To spowodowałoby likwidację prac interwencyjnych, które często są jedyną możliwością wypracowania świadczeń emerytalnych.
Mówi Zofia Dera, współorganizatorka debaty:
Byli pracownicy PGR-ów mają już dość obiecanek składanych przez lata przez polityków. Kazimierz Ławik, prezes Związku Byłych Pracowników PGR podkreśla, że choć przez lata zrobiono wiele dla tych ludzi, to nie zlikwidowano problemu:
Organizatorzy spotkania PGR-owców wystosowali zaproszenia do kancelarii premiera, ministrów rolnictwa i pracy, posłów i senatorów, a także władz lokalnych. Do Czarnej Dąbrówki przyjechało jednak niewielu z zaproszonych. Spośród posłów pojawił się tylko Piotr Stanke.





















