Sprawa trafiła do prokuratury - mówi sędzia Artur Kieł, przewodniczący komisji:
Prokuratura zajmie się tą sprawą - potwierdza Jan Zborowski, prokurator rejonowy w Bytowie:
Pełnomocnik komitetu Jacek Treder jest zaskoczony sytuacją:
Prokuratura ma miesiąc na zbadanie sprawy. Jeżeli nawet okazałoby się, że podpisy zostały sfałszowane, komitet może wystartować wyborach, gdyż zebrał na tej liście ponad 200 podpisów wymaganych do rejestracji.















