Znowelizowana ustawa zakłada, że wszystkie fotoradary na drogach krajowych przejmie Inspekcja Transportu Drogowego.
Straże miejskie i gminne natomiast będą mogły ustawiać fotoradary jedynie na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich, a na krajówkach tylko w terenie zabudowanym.
Mówi poseł sprawozdawca Krzysztof Tchórzewski – który w Sejmie przedstawiał projekt ustawy:
Zgodnie z nowelizacją, pieniądze z mandatów będą mogły być przeznaczane tylko na poprawę jakości dróg i poprawę bezpieczeństwa ruchu. Środki na utrzymanie straży gminnych samorządy będą musiały znaleźć jednak same.
Dziś roczny koszt utrzymania na przykład straży gminnej w Człuchowie wynosi 2,5 miliona złotych, w Rzeczenicy 700 tysięcy złotych, a w Debrznie 400 tysięcy złotych.
Planowanych zmian w tym zakresie samorządowcy jednak się nie obawiają.
Mówi zastępca wójta gminy Rzeczenica Marcin Szulc:
Poza tym, jak dodają włodarze, pieniądze z mandatów już teraz idą na przykład na inwestycje drogowe.
Sekretarza gminy Człuchów Arkadiusza Kubalewskiego bardziej niepokoi proponowany w ustawie zakaz pomiaru prędkości przez straże gminne na drogach krajowych w terenie niezabudowanym:
Jeśli ustawa weszłaby w życie w proponowanej formie, z ulic miałyby zniknąć też atrapy fotoradarów, a same fotoradary miały być wyraźnie oznaczone i ustawiane w widocznych miejscach.
To akurat cieszy kierowców, nawet tych zatrzymanych za przekroczenie prędkości:
Teraz projekt ustawy, już z poprawkami Senatu, ponownie trafi do Sejmu.















