W anonimowym piśmie zawarto stwierdzenia o rzekomym molestowaniu seksualnym zatrzymanych kobiet przez jednego z policjantów. O procederze mieli wiedzieć komendanci i naczelnik jednego z wydziałów.
„Zwykle anonimy nie są podstawą do podjęcia jakichkolwiek działań, ale w tym przypadku będziemy sprawdzać, czy zarzuty mogą się potwierdzić”, mówi zastępca Prokuratora Rejonowego w Chojnicach Mirosław Orłowski:
W ramach czynności wyjaśniających prokuratura zamierza przesłuchać w charakterze świadków między innymi kobiety, które były zatrzymywane w Komendzie Powiatowej Policji w Chojnicach.
Po wstępnej weryfikacji treści anonimu prokuratura podejmie decyzję, czy w sprawie rzekomego seks-skandalu w chojnickiej policji zostanie wszczęte śledztwo.
Jeśli tak się stanie, sprawa zostanie przekazana Prokuraturze Okręgowej, która do jej prowadzenia wyznaczy podległą sobie jednostkę, inną niż prokuratura w Chojnicach.















