Mężczyzna przebywał w wodzie prawdopodobnie od niedzieli. Kiedy nie wrócił do domu, rozpoczęto poszukiwania.
W środę (29.09) 4 metry od brzegu strażacy wyłowili jego ciało. Niewykluczone, że 41-latek się poślizgnął i wpadł do stawu. Nie wiadomo, czy pił wcześniej alkohol.
Okoliczności śmierci mężczyzny bada kościerska prokuratura. Ze wstępnych ustaleń wiadomo, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie.














