Mężczyźni żądali w środę (22.09) interwencji policji. Nie potrafili jednak wytłumaczyć, w jakim celu miałaby ona przyjechać.
Wzywający co chwilę podawał też inne dane osobowe. W końcu, kiedy dyżurny odmówił wysłania radiowozu, mężczyzna zagroził, że w miejscowej szkole wybuchnie bomba – mówi oficer prasowy człuchowskiej policji aspirant Alicja Ceitel:

Zgłoszenie okazało się fałszywe. Badanie alkotestem wykazało u 25-latka prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie. 22-latek miał natomiast ponad 2,5 promila.
Mężczyźni noc spędzili w policyjnym areszcie. Za swoje czyny odpowiedzą, jak wytrzeźwieją.















