Podczas wieczornych spacerów po plaży nasz słuchacz zauważył, że w domku dla ratowników odbywają się imprezy zakrapiane alkoholem.
Według jego relacji uczestnicy spożywali alkohol i zachowywali się bardzo głośno, ale nie wiadomo, czy byli to ratownicy WOPR-u czy też osoby postronne, którym udostępniono klucze do domku.
Nasz słuchacz był świadkiem dwóch takich imprez. W trakcie jednej z nich zrobił z ukrycia kilka zdjęć. Zdjęcia pokazaliśmy też burmistrzowi Sępólna, który zatrudnia ratowników.
„Nie ulega wątpliwości, że o tej porze domek powinien być zamknięty, a na plaży powinien panować spokój” – powiedział nam burmistrz Waldemar Stupałkowski i zadeklarował natychmiastowe wyjaśnienie sprawy.















