W wywiadzie malarz odpowiedział na pytanie o czas, który trzeba będzie przeznaczyć na wizytę w jego galerii. Zaznaczmy, że powstającej za pieniądze z budżetu miasta, czyli pośrednio z kieszeni podatników – albo, jak to mówi Janusz Trzebiatowski, po prostu „hołoty”.
Malarz na razie nie ustosunkował się publicznie do swojej wypowiedzi. Ale przepraszał za to burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Okoliczności użycia słowa „hołota” przez Janusza Jutrzenkę-Trzebiatowskiego najlepiej może opisać dziennikarka Czasu Chojnic, która przeprowadzała wywiad.
„Moim zdaniem był całkowicie świadomy tych słów”, mówi Danka Niedzielska.















