Ptaki już wcześniej gościły w centrum miasta. Przez cały okres rewitalizacji ich nie było. Wróciły jednak zaraz po zakończeniu prac i pojawił się problem. Nie dość, że robią dużo hałasu, to na nowo postawionych ławeczkach i samym placu zostawiają wielkie ilości odchodów.
- Jak na razie nie mamy pomysłu na rozwiązanie tego problemu – przyznaje burmistrz Tadeusz Kowalski:

Dodajmy, że wrona to ptak objęty częściową ochroną. A to oznacza, że na usunięcie gniazd potrzebna jest zgoda regionalnego konserwatora przyrody.















