
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPodtopione posesje, zalane ulice i wiadukty, przewrócone drzewa – to efekt burzy, jaka przeszła w niedzielę (22.08) nad Chojnicami.
Nawałnica rozszalała się po 18.00: pioruny, ulewny deszcz i silny wiatr dokuczały chojniczanom przez kilkadziesiąt minut.
Na ulicy Zielonej woda wybijała przez studzienki kanalizacyjne i tworzyła rwące potoki, nieprzejezdne były oba wiadukty na ulicy Dworcowej.
Chojniccy strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy, jednak jak zwykle w takich sytuacjach, nie mogli być wszędzie jednocześnie.
„Każdemu chcielibyśmy pomóc jak najszybciej, ale nie jest to możliwe” - mówi zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach kapitan Ryszard Wieliński.
kapitan Ryszard Wieliński
Strażacy interweniowali też w niedzielę (22.08) na Jeziorze Karsińskim, gdzie wichura przewróciła łódź żaglową. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Słuchaj w: