Nawałnica rozszalała się po 18.00: pioruny, ulewny deszcz i silny wiatr dokuczały chojniczanom przez kilkadziesiąt minut.
Na ulicy Zielonej woda wybijała przez studzienki kanalizacyjne i tworzyła rwące potoki, nieprzejezdne były oba wiadukty na ulicy Dworcowej.
Chojniccy strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy, jednak jak zwykle w takich sytuacjach, nie mogli być wszędzie jednocześnie.
„Każdemu chcielibyśmy pomóc jak najszybciej, ale nie jest to możliwe” - mówi zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach kapitan Ryszard Wieliński.
Strażacy interweniowali też w niedzielę (22.08) na Jeziorze Karsińskim, gdzie wichura przewróciła łódź żaglową. Na szczęście nikomu nic się nie stało.















