W ten sposób, każdy z oskarżonych prosto z sądu pojechał do aresztu.
Pierwszy raz policjanci zostali wezwani do sądu około godziny 9:00 – mówi oficer prasowy bytowskiej policji starszy sierżant Michał Gawroński:
Trzy godziny później policjanci znowu musieli jechać do bytowskiego sądu.
Tym razem na sali rozpraw awanturował się 44-letni mieszkaniec Bytowa. Ten miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie:
Za znieważenie funkcjonariusza i naruszenie jego nietykalności cielesnej grozi do trzech lat więzienia.















