Sprawa wyszła na jaw, gdy do lokalu przyszła kobieta, która początkowo została pozbawiona prawa głosu:
Na tym się nie skończyło. Kobieta pojechała na wycieczkę rowerową, ale po powrocie do jej domu wtargnął członek komisji:
Okręgowa Komisja Wyborcza w Słupsku poinformowała o zajściu prokuraturę. Mówi Mariusz Struski z Sądu Okręgowego w Słupsku:
Członkowi komisji może grozić nawet 5 lat więzienia.















