Firma twierdzi, że Borzyszkowski bezprawnie wypłacił pracownikom premie w okresie, gdy zakład generował straty.
Sprawa trafiła do sądu.
Początkowo KOSPEC domagał się od byłego dyrektora zwrotu 129 tys. zł wraz z odsetkami. Później zaproponował ograniczenie spłaty do trzech dyrektorskich pensji, czyli 30 tys. zł.
W maju przedstawiciele obu zwaśnionych stron spotkali się.
„Omówiliśmy obniżenie moich wypłat w latach 2007 - 2008 i podpisaliśmy wstępne porozumienie” – mówi Kazimierz Borzyszkowski:
„Wstępna ugoda zawiera inne warunki. Roszczenie względem spółki KOSPEC dotyczące 15 tys. zł z tytułu obniżonych pensji wysłano dopiero po podpisaniu porozumienia” – tłumaczy obecny dyrektor Zakładu Energetyki Cieplnej KOSPEC Marcin Lewandowski:
17 czerwca obie strony spotkają się w gdańskim sądzie. Wówczas okaże się, czy rzeczywiście dojdzie między nimi do ugody.















