Przypomnijmy, 37-letnia kobieta zgłosiła się do bytowskiego szpitala 21 marca. Jej stan wskazywał na przebyty kilka godzin wcześniej poród. Sprawę zgłoszono do prokuratury, która wszczęła śledztwo. Kobieta miała się przyznać do tego, że urodziła dziecko, ale było ono martwe. Policja do tej pory nie znalazła ciała noworodka.
Mówi Jan Zborowski, prokurator rejonowy w Bytowie:
Prokuratura rozważała na początku postawienie zarzutu morderstwa noworodka, ale nie pozwoliły na to badania histopatologiczne łożyska – dodaje prokurator Zborowski:
Kobiecie grozi teraz kara grzywny, ograniczenia wolności
lub 2 lata pozbawienia wolności.















