Horror w Kościerzynie

Sokół Kościerzyna nie zwalnia tempa [FOTOGALERIA]

I-ligowi piłkarze ręczni Vetrex Sokoła Kościerzyna pokonali przed własną publicznością Ostrovię Ostrów Wielkopolski 33:30 (17:17).

Sokół Kościerzyna nie zwalnia tempa FOTOGALERIA
fot. Mateusz Dublinowski

Galeria zdjęć

Mecz rozpoczął się idealnie dla kościerskich szczypiornistów, którzy po 5. minutach prowadzili 3:1, a po kwadransie gry 9:5. Przez jakiś czas trwała "wymiana ciosów" z jednej i drugiej strony, a wynik wciąż był na "styku". Na 4. minuty przed końcem pierwszej połowy, po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie objęli goście i to Sokół do końca musiał gonić rywala. Ostatecznie pierwsze 30 minut gry zakończyło się remisem 17:17. Druga połowa nie zaczęła się najlepiej dla kościerskich szczypiornistów, bo bramki zdobywała Ostrovia, lecz Sokół nie pozwolił rywalowi zbudować zbyt dużej przewagi. Od 39. minuty gry, gdy na tablicy wyników widniał remis 22:22, kościerzynianie wzięli się ostro do pracy. Po strzeleniu 2 bramek pod rząd, wyszli na prowadzenie i kontrolowali grę, choć o spokoju mowy być nie mogło. Niespełna 20 minut przed końcem spotkania kontuzji doznał Grzegorz Sibiga, bramkarz Sokoła, który w tym spotkaniu wybronił kilka grożnych strzałów. W jego miejsce wszedł Maciej Kulas, który zauroczył kościerską publiczność wieloma wybornymi interwencjami i w dużej mierze przyczynił się do końcowego sukcesu Sokoła Kościerzyna. Ostrowianie nie mogli znaleźć patentu na świetnie broniącego Kulasa, a kościerzynianie w końcówce spotkania, w ataku, konsekwentnie grali swoje i wygrali ostatecznie to spotkanie 3 bramkami. Obie ekipy stworzyły spektakl, który trzymał w napięciu do samego końca. Oto, co po tym spotkaniu powiedział nam Igor Stankiewicz, trener Vetrex Sokoła Kościerzyna:
Oby te opinie, wyrażane na gorąco po spotkaniu na temat urazu bramkarza Sokoła, okazały się mylne i jego rozbrat z piłką ręczną trwał jak najkrócej. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na parkiet. Po meczu porozmawialiśmy także ze skrzydłowym Sokoła, Pawłem Grynisem, który w kilku trudnych momentach dla zespołu, potrafił zachować zimną krew i zdobyć ważne bramki:
Sokół po tym spotkaniu wciąż jest na 2. miejscu w tabeli, bo swe spotkanie wygrał lider - AZS AWF Gorzów Wlkp, którego przeciwnikiem był Techtrans Elbląg, oraz 3. drużyna w lidze – Jurand Ciechanów, który na wyjeździe pokonał Wisłę II Płock 37:25. Kolejne spotkanie kościerzynianie rozegrają za 2 tygodnie w Warszawie z AZS UW Warszawa.
Sokół Kościerzyna nie zwalnia tempa FOTOGALERIA

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno