Nie pomagają ani prośby, ani wezwania, bo mieszkaniec nie utrzymuje z nikim kontaktu. Tym razem też nie wyszedł do mieszkańców i dziennikarzy. Co jakiś czas wychylał się jedynie przez okno:
„Niestety nie można w tej sprawie za wiele zrobić” – przyznaje prezes spółdzielni mieszkaniowej w Chojnicach Wiesław Szczęsny:
Pikieta trwała około pół godziny. Potem mieszkańcy powrócili do swoich mieszkań. Okna pozostały otwarte.















