"Rzeczywiście w grudniu możemy mieć spory problem" - przyznają władze powiatu tucholskiego, komentując w ten sposób sytuację na oddziale pediatrycznym tutejszego szpitala. Przypomnijmy, że w sumie trójka lekarzy, na czele z ordynatorem, złożyła wypowiedzenia z pracy, które staną się faktem pod koniec grudnia.
Lekarze protestują tym samym przeciwko brakom kadrowym na oddziale, które - ich zdaniem - coraz bardziej uniemożliwiają normalne funkcjonowanie pediatrii.
Starosta tucholski Andrzej Urbański ma nadzieję, że sytuacja wróci szybko do normy i władzom szpitala uda się znaleźć konieczny personel.
- Myślę, że jest to wykonalne, ale na pewno bardzo trudne. Musimy ten miesiąc-dwa poczekać. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze rozstrzygnie.
- Wyobraża pan sobie Tucholę i powiat tucholski bez pediatrii, neonatologii i położnictwa?
- Bez samej pediatrii to pewnie można sobie wyobrazić, ponieważ niewiele dzieci jest hospitalizowanych, ale to się wszystko wiąże z kolejnymi, tak jak Pan powiedział oddziałami, a oddział akurat położniczy, ginekologiczny no jest u nas dosyć oblegany i chcielibyśmy na pewno, żeby tak zostało.
To właśnie powiat tucholski jest największym udziałowcem i właścicielem spółki zarządzającej tucholską lecznicą. Kluczowe decyzje w tej sprawie będą zapadały w drugiej połowie listopada.














