Podatki w górę o wskaźnik inflacji, dochody i wydatki nieco wyższe od obecnych, bez wielkiej fali wniosków od radnych i mieszkańców. W Tucholi ruszają prace nad projektem przyszłorocznego budżetu. Ten ma być gotowy najpóźniej za trzy tygodnie, więc teraz radni zajmą się szczegółami na komisjach. Już wiadomo, że burmistrz zaproponuje wzrost podatków lokalnych na poziomie około 3 procent.
U nas, nie tylko u nas, jak sądzę - w większości samorządów rosną co roku. My trzymamy się takich stanów średnich. Podatki u nas nie są najniższe ani najwyższe, podnosimy podatki co roku, ale te podwyżki nie są, przynajmniej nam się tak wydaje, jakieś bardzo dotkliwe i oscylujemy tutaj zawsze w granicach tych stóp inflacji.
Mówi Weekend FM burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
W tym roku Tuchola po raz pierwszy przekroczy kwotę 150 milionów złotych jeśli chodzi o wydatki, w tym około 30 milionów na inwestycje. W 2027 ma być podobnie.
W dalszym ciągu takim priorytetem będą inwestycje związane z infrastrukturą drogową, ale również te, które już są rozpoczęte, czyli bezpieczeństwo najogólniej rzecz ujmując, czyli budowa tych miejsc schronienia, przed nami budowa sali gimnastycznej przy szkole nr 1, ale również myślę tutaj o kręgielni, która wymaga pilnego remontu.
Dowiedz się więcej:
Żadnych rewolucji nie będzie, będzie za to delikatny wzrost we wszystkich pozycjach: w dochodach, wydatkach, w inwestycjach, a także w podatkach.
W Tucholi ruszyły prace nad projektem przyszłorocznego budżetu. O szczegółach z burmistrzem Tadeuszem Kowalskim rozmawiał nasz reporter Maciej Bór.














