Wysokie mandaty, punkty karne, i utrata prawa jazdy na 3 miesiące. To efekt kar, które w ostatnim czasie wystosowała tucholska policja wobec driftujących kierowców.
Jeden z nich wprowadził swój pojazd w poślizg na ulicy Głównej w Bysławiu, gdzie dodatkowo przekroczył prędkość o 41 kilometrów samochodem bez uprawnień technicznych.
To jednak nie wszystko. Od jakiegoś czasu parking galerii handlowej Tuchola Park jest przez kierowców traktowany jak tor do driftingu, na co skarżą się okoliczni mieszkańcy.
- Właśnie tam 19-latek postanowił sprawdzić swoje umiejętności kierowcy rajdowego. Zapomniał o tym, że nie znajduje się na torze wyścigowym. Policjanci widząc jego niebezpieczne zachowanie, zatrzymali go do kontroli. Mężczyzna pożegnał się również z prawem jazdy na 3 miesiące.
Mówi Weekend FM Łukasz Tomaszewski z tucholskiej policji.
Przepisy o niebezpiecznej jeździe trafiły do kodeksu drogowego niedawno.
- 30 marca bieżącego roku weszły w życie przepisy, które w sposób jednoznaczny regulują odpowiedzialność za szczególnie niebezpieczne zachowania w ruchu drogowym, takie jak właśnie driftowanie oraz jazda na jednym kole. Wobec kierowców łamiących prawo nie będzie taryfy ulgowej.
Oprócz utraty prawa jazdy, wyczyny obydwu kierowców zostały wycenione przez tucholską "drogówkę" na odpowiednio 2,5 oraz 2 tysiące złotych mandatu oraz na 10 i 21 punktów karnych.














