Już kilka miesięcy o objęciu stanowiska w połowie 2022 roku, prezes Red Devils Chojnice Tomasz Mrozek Gliszczyński zapowiadał rezygnację. Teraz najprawdopodobniej wcieli swoje słowa w życie, ale bez składania dymisji, tylko z powodu wygasającej kadencji. "Te cztery lata udało się przewalczyć" - mówi w rozmowie z Wojciechem Piepiorką.
"Na pewno nie jako prezes klubu"
Do wyborów ma dojść po pierwszej rundzie w I lidze. I deklaruje, że władzę w klubie chce przekazać komu innemu. "Służę swoją wiedzą, ale na pewno nie jako prezes klubu" - podkreśla. I jasno daje do zrozumienia, że będzie chciał wznowić rozmowy z członkami komitetu organizacyjnego Chojnickiej Ligi Halowej. "Zapowiedziałem chłopakom, że wrócę do nich z propozycją" - dodaje Tomasz Mrozek Gliszczyński.
"Nikogo na siłę nie ściągnę na trening"
W dwuczęściowej rozmowie Wojciech Piepiorka zadał prezesowi "Czerwonych Diabłów" nie tylko pytania z tytułu tego artykułu. Tomasz Mrozek Gliszczyński wytłumaczył też, dlaczego kadra na obecny sezon jest tak wąska; skomentował debiut zespołu ProEfekt Piotrex w Pucharze Polski z Futsalu i przedstawił swój pogląd na temat bardzo nielicznej reprezentacji miejscowych zawodników w zespole. "Nikogo na siłę nie ściągnę na trening" - uważa. Cała rozmowa do odsłuchania tutaj:
Posłuchaj całej audycji:















