Absolutny beniaminek I ligi futsalu Grodno Dąbrówka miał zerowy dorobek po awansie - do momentu, gdy do podwarszawskiej miejscowości przyjechała ekipa Red Devils Chojnice. Sobotni (10.10) mecz "Czerwonych Diabłów" z debiutantem na zapleczu Ekstraklasy zakończył się remisem 3:3. Chojniczanie nadal pozostają więc bez zwycięstwa w nowym sezonie.
"Zagraliśmy dwie różne połowy. Prowadziliśmy 1:0 i mieliśmy kilka stuprocentowych okazji na podwyższenie. Zamiast prowadzić co najmniej 3:0, pod koniec I połowy straciliśmy bramkę na 1:1" - mówi Weekend FM trener Oleh Zozulia.
W drugą połowę weszliśmy fatalnie. Przy wyniku 1:1 straciliśmy dwie bramki, chociaż mieliśmy swoje duże sytuacje - znowu ich nie wykorzystaliśmy. Sześć minut przed końcem meczu podjąłem decyzję, że zagramy z wycofanym bramkarzem - pięciu na czterech. Uratowaliśmy mecz na 3:3.
O pierwsze zwycięstwo w sezonie Red Devils powalczą za tydzień z AZS-em UW Kupczyk Wilanów.
I liga, grupa północna: Grodno Dąbrówka - Red Devils Chojnice 3:3 (1:1)
Bramki dla Red Devils: Oleh Nehela, Vitaly Kolesnik, Pavlo Skubchenko.
Red Devils: Pavlo Puchka – Vitaly Kolesnik, Janis Pastars, Pavlo Skubchenko, Jefferson Rocha - Oleh Nehela, Ilija Iwojłow, (Damian Słota). Trener: Oleh Zozulia.














