Usprawnienie obrad czy kneblowanie ust chojnickim radnym? Burza po ograniczeniu długości wypowiedzi na sesji Rady Miejskiej Chojnic

Tym razem zarzewiem konfliktu był wniosek radnego Sebastiana Matthesa.

Usprawnienie obrad czy kneblowanie ust chojnickim radnym? Burza po ograniczeniu długości wypowiedzi na sesji Rady Miejskiej Chojnic
fot. Stanisław Kamiński

Galeria zdjęć, fot. Stanisław Kamiński

  • fot. Stanisław Kamiński
  • fot. Stanisław Kamiński
  • fot. Stanisław Kamiński

Burza podczas kolejnej sesji Rady Miejskiej Chojnic. Tym razem zarzewiem konfliktu był wniosek radnego Sebastiana Matthesa. Dotyczył on skrócenia ilości i długości wypowiedzi w punkcie "Wnioski i oświadczenia radnych". Każdy radny miał przemawiać tylko raz przez pięć minut. Autor wniosku argumentował, że ten punkt sesji od dawna odbiegał od merytorycznej dyskusji.

Ten punkt w porządku nosi nazwę "wnioski i oświadczenia radnych oraz odpowiedzi na wnioski", natomiast od co najmniej dwóch sesji powinien on nosić nazwę "dyskusja godzinna na sprawy różne". W związku z tym, że apelowałem do was o to, żebyśmy zachowali umiar w wypełnianiu tego punktu porządku, natomiast ten mój apel niekoniecznie spotkał się z waszą przychylnością.

Sebastian Matthes

Argumentował radny Sebastian Matthes.

Wniosek o skrócenie został przyjęty stosunkiem głosów 9 za i 7 przeciw. Za skróceniem zagłosowali radni z koalicji. Radni z opozycji nie pozostawili na inicjatorze i koalicji suchej nitki. Podkreślali, że podczas sesji przewodniczący informował, iż radni będą mogli się wypowiedzieć właśnie w punkcie wolnej wnioski.

- Czas, start. Sebastianie, jestem naprawdę zdegustowana twoją propozycją. Wpisujesz się w tak zwane zamordystyczne praktyki, żeby pewne sprawy nie wybrzmiały.
- To my reprezentujemy mieszkańców miasta i ograniczanie nam, że sesja nie może trwać 3 godziny minutę, bo radny nie może się wypowiedzieć po raz drugi, jest rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego i zasad demokracji.

Marzenna Osowicka i Kamil Kaczmarek

Krytykowali w swoich wypowiedziach radni Marzenna Osowicka i Kamil Kaczmarek.

Przewodniczący Rady Miejskiej Chojnic Maciej Bonna podczas sesji faktycznie włączał stoper i pilnował czasu. Obrady zakończyły się oświadczeniem radnego Kamila Kaczmarka i opuszczeniem sali przez członków jego klubu "Nasze Miasto Chojnice". Sama sesja trwała trochę ponad 3 godziny i była jedną z krótszych w obecnej kadencji.

Na pytanie Weekend FM, radny Sebastian Matthes stwierdził, że wniosek był jednorazową inicjatywą i nie zamierza go powtarzać w przyszłości.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno