Górnik Łęczna przerwał serię sześciu meczów bez porażki w wykonaniu Chojniczanki. Nasz drugoligowiec przegrał na terenie wicelidera 1:3. Jedyną bramkę dla chojnickiego zespołu Jakub Oleksiewicz zdobył już przy trzybramkowym prowadzeniu gospodarzy.
Przy wyniku 2:0 prowadzenie Górnika mógł zmniejszyć Valerijs Sabala, ale po raz drugi w tym sezonie nie wykorzystał rzutu karnego. Wcześniej Chojniczanka straciła gola w kuriozalny sposób – po stracie Damiana Primela pod własną bramką. Żółto-biało-czerwoni kończyli mecz w dziesiątkę, po dwóch żółtych i – w konsekwencji - czerwonej kartce Maksymiliana Tkocza.
"Daliśmy gospodarzom dwa prezenty i przez to Górnik miał dużo spokoju" - mówił po meczu trener Chojniczanki Marek Brzozowski. I podkreślał, że ma żal do sędziów tego spotkania.
Ja już obejrzałem tę sytuację na wideo i nie było powodu, żeby dyktować karnego dla drużyny gospodarzy. I tu nie ma o czym mówić, natomiast nam się należał ewidentnie karny - taki, który nie miał procenta kontrowersji i to na pewno miało wpływ na to, co się działo na boisku. A trzecia rzecz jest taka, że pomimo to i tak my mogliśmy wiele działań wykonywać lepiej.
Kolejny mecz Chojniczanka rozegra u siebie – w piątek (9.10) podejmie Podhale Nowy Targ.
Betclic 2. liga: Górnik Łęczna – Chojniczanka 3:1 (2:0)
Bramki: Bartłomiej Korbecki (10), Fryderyk Janaszek (27), Jakub Myszor (71 -k.) - Jakub Oleksiewicz (74).
Górnik: Adam Matysek - Samuel Quainoo, Rafał Kobryń, Paweł Jaroszyński, Mateusz Hołownia, Grzegorz Rogala (72 Bekzod Ahmedov) - Jakub Myszor, Michał Walski, Adam Deja, Bartłomiej Korbecki (81 Wiktor Niewiarowski) - Fryderyk Janaszek (72 Jindrich Novotny). Trener: Jurij Szatałow.
Chojniczanka: Damian Primel – Damian Nowacki, Dmytro Yukhymowych, Maksymilian Tkocz cz.k. 2 x ż.k. 90+3 min) – Mateusz Bąkowicz, Szymon Stypułkowski (62 Hubert Adamczyk), Jakub Żywicki (72 Maciej Famulak), Błażej Szczepanek, Filip Mosek - Konrad Janicki (72 Hubert Sobol), Valerijs Sabala (62 Jakub Oleksiewicz). Trener: Marek Brzozowski.














