Marcin Żołędziewski od kilku lat związany jest z zespołem Layo, w którym gra na perkusji. Równolegle rozwija jednak zupełnie inną muzyczną pasję. Jej bohaterem jest handpan — stosunkowo młody instrument o bardzo charakterystycznym, przestrzennym brzmieniu.
Pierwszy raz usłyszał go kilkanaście lat temu.
"Byłem w 2010 roku w Wilnie i tam pierwszy raz zobaczyłem na ulicy kogoś, kto grał. Zakochałem się w tym instrumencie, bo brzmiał pięknie" — opowiadał w Weekend FM.
W tamtym czasie zdobycie handpanu nie było jednak łatwe. Instrumenty nie były jeszcze powszechnie dostępne w sklepach i najczęściej wykonywano je na zamówienie.
Sam handpan jest zresztą konstrukcją bardzo młodą. Jego historia sięga początku XXI wieku. Metalowy instrument ma kilka lub kilkanaście odpowiednio nastrojonych pól dźwiękowych, a gra się na nim dłońmi i palcami.
Jego instrument wydobywa 14 dźwięków.
"Teoretycznie wszystkie dźwięki do siebie pasują, więc jak ktoś zaczyna grać, to i tak coś zagra. Ale na początku nie jest to proste, bo trzeba nauczyć się chociażby wydobywać z niego dźwięki" — mówi.
Utwory często rodzą się z improwizacji.
Najpierw pojawia się pojedynczy motyw, później kolejne elementy i dopiero z czasem całość zaczyna przypominać gotową kompozycję.
"Często jest tak, że zagram jakiś jeden motyw, który mi się spodoba. Z czasem rozbudowuje się go o dodatkowe części i wtedy można powiedzieć, że tworzy się z tego utwór" — tłumaczy.
Choć na scenie z zespołem czuje się swobodnie, samodzielne występy z handpanem początkowo były dla niego sporym wyzwaniem.
"Rzadko wychodzę do ludzi, strasznie się krępuję. Tutaj musiałem wyjść sam przed publiczność i to było dosyć trudne" — przyznaje.
Oswajanie się z takimi występami rozpoczął m.in. podczas Targu Lokalnych Specjałów w Chojnicach. Później został również zaproszony do szpitala psychiatrycznego w Człuchowie, gdzie przez pewien czas regularnie grał dla pacjentów.
Dziś prowadzi także koncerty relaksacyjne. Handpanowi towarzyszą podczas nich m.in. misy kryształowe, gongi, misy tybetańskie i dzwonki.
Jednym z autorskich utworów Marcina Żołędziewskiego jest "Moje miejsce na ziemi". Kompozycja powstała przed jego domem w Charzykowach.
"Chcieliśmy trochę odejść od zgiełku miasta i gdzieś w Charzykowach się zakotwiczyć. To jest taka odskocznia od hałasu, który nas otacza" — opowiada.
Jak zauważa, na co dzień jesteśmy do miejskiego szumu przyzwyczajeni tak bardzo, że często przestajemy go w ogóle zauważać. Handpan i spokojne otoczenie pozwalają mu od tego hałasu na chwilę odejść.
Podczas wizyty w studiu Weekend FM Marcin Żołędziewski wykonał "Moje miejsce na ziemi" na żywo. Posłuchaj rozmowy i wspomnianego utworu w wersji LIVE:
Marcin Żołedziewski gra na żywo w WEEKEND FM:














