W Urzędzie Miejskim w Człuchowie finiszuje przebudowa biura Rady Miejskiej. W jej ramach z dwóch mniejszych pomieszczeń powstaje większy gabinet. Koszt to blisko 80 tys. zł. Konieczne było wyburzenie ściany nośnej i wykonanie nowej konstrukcji ze stalowych belek. Potrzebne były również projekt, pozwolenie na budowę i uzgodnienia - m.in. z konserwatorem zabytków.
Gabinet ma być wykorzystywany m.in. na dyżury radnych czy spotkania przewodniczącego Mariusza Przyszlaka. Jego zdaniem, rajcy nie mieli dotąd warunków, aby komfortowo spotykać się z mieszkańcami. On z kolei nie posiadał przestrzeni do rozmów z innymi samorządowcami.
Oczywiście ja się cieszę. Uważam, że przy spotykaniu się z różnymi mieszkańcami czy też samorządowcami warto mieć miejsce godne, ale to nie jest miejsce zainicjowane jakby przez moją osobę, tylko wspólnie radni i tutaj władza, która w mieście urzęduje zaproponowali, czy takiego pomieszczenia nie zrobić godnego do przyjmowania mieszkańców Człuchowa.
Tymczasem burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło odcina się od tej inwestycji. Podkreśla, że nigdy nie planował takiego zadania. Jak zaznacza, temat wywołał Klub Radnych "Każdy Jest Ważny" na komisji z października 2025 roku, zgłaszając to zadanie jako swój wniosek do budżetu na 2026 rok. Przywołuje też posiedzenie z końcówki listopada, gdzie Mariusz Przyszlak uzasadniał konieczność urządzenia - jak sam to nazwał - "gabinetu przewodniczącego".
W toku negocjacji ta inwestycja ostatecznie znalazła się w planie finansowym miasta. "Gdyby zależało to wyłącznie ode mnie, znalazłbym inne, lepsze przeznaczenie dla tych pieniędzy" - komentuje Ryszard Szybajło.














