Muszą wdrożyć plan naprawczy oraz zaciągnąć 15-milionową pożyczkę - to najważniejsze informacje z wczorajszego (22.09) posiedzenia Rady Społecznej Szpitala w Chojnicach.
Pożyczka jest potrzebna na opłacenie inwestycji, które lecznica od miesięcy realizuje dzięki wsparciu z KPO. To rozwiązanie doraźne, a pożyczone środki zostaną zwrócone do banku w chwili, gdy szpital otrzyma z ministerstwa refundację poniesionych kosztów.
Jeśli chodzi o zaliczki, to one wpływają na bieżąco i się rozliczamy na bieżąco, natomiast refundacja jest płacona dopiero po realizacji. Ona będzie zapłacona do końca roku, a faktury musimy zapłacić na bieżąco i stąd potrzeba zaciągnięcia zobowiązania na czas rozliczenia tych faktur, no i otrzymania pieniędzy z Ministerstwa Zdrowia i wtedy to zobowiązanie jak gdyby znika.
Mówi Weekend FM dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach Maciej Polasik.
Plan naprawczy z kolei to obowiązek, który na szpitale nakłada prawo. Trzeba go opracować i wypełnić w sytuacji, gdy strata netto danego podmiotu jest większa, niż 1 procent jego rocznych przychodów. W Chojnicach chodzi o kilka procent, a plan został przyjęty na lata 2026-2028. Zakłada on między innymi ustabilizowanie finansów, np. poprzez wykonywanie większej liczby operacji nielimitowanych czy ograniczenie niewykonań w poradniach specjalistycznych. Jest w nim też mowa o zmniejszeniu o 26 liczby łóżek, co już zrealizowano, i redukcji zatrudnienia o 20 osób. Dyrektor podkreśla, że nie chodzi o zwolnienia, ale np. przechodzenie na emeryturę. Zapewnia też, że plan naprawczy w żaden sposób nie ograniczy działalności szpitala.














