Sprawa nielegalnej wycinki drzew i przywłaszczenia drewna przez byłego burmistrza Debrzna Mirosława B. nie zakończy się na wyroku Sądu Rejonowego w Człuchowie. Proces będzie miał swój ciąg dalszy, bo wpłynęły aż cztery apelacje.
Szczegóły zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
- Od wyroku Sądu Rejonowego w Człuchowie odwołały się wszystkie strony tego procesu. Apelację złożyła prokuratura, oskarżyciel posiłkowy, obrońca oskarżonego i sam Mirosław B. Nie jest to jednak zaskoczenie, bo już w mowach końcowych oskarżyciele wnioskowali o dłuższą odsiadkę i wyższą nawiązkę, natomiast obrona chciała uniewinnienia. Sąd uznał natomiast Mirosława B. za winnego i wymierzył mu karę półrocznego, bezwzględnego więzienia; 40 tys. zł grzywny i blisko 148 tys. zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa. Wkrótce dowiemy się czy ten wyrok się uprawomocni. Wojciech Piepiorka, Weekend FM
Sprawa po apelacji trafi do Sądu Okręgowego w Słupsku.
Na razie akta są jeszcze w człuchowskim Sądzie Rejonowym, bo konieczne jest uzupełnienie braków formalnych w apelacji oskarżonego.















