Jak zwykle nad Człuchowem unosił się ryk silników i zapach spalin, ale tym razem zabrakło kurzu, bo tor był solidnie zmoczony. Deszczowa była weekendowa runda Amic Energy Motocross w Człuchowie. Nowy cykl na obiekt im. Tadeusza Szwemina zawitał po raz pierwszy.
Przez dwa dni na maszynie startowej pojawiło się blisko 200 zawodników. W klasach zaplanowanych na sobotę (22.08) przez poranną ulewę trzeba było opóźnić wyścigi i odwołać połowę z nich. W niedzielę (23.08) pogoda nadal była kapryśna. Na zmianę padało i świeciło słońce, ale kibice mogli już obserwować ściganie w pełnym wydaniu.
Przede wszystkim na tym wszystkim to polega, żeby było dobre ściganie, a nie się zawodnicy rozjechali po 30-40 sekund i ten kibic musi czekać. Nie, tutaj była rywalizacja bezpośrednia - koło w koło, a nawet błotnik w błotnik. I to jest najważniejsze, że będą na pewno kibice zadowoleni z tego cyklu Amic Energy Motocross w Człuchowie.
Mówi Weekend FM prezes Człuchowskiego Auto-Moto-Klubu Poltarex Zbigniew Zakrzewski.
Lepiej od AMK Człuchów punktował w weekend tylko MX Lipno. Reprezentanci gospodarzy mieli jednak sporo sukcesów: zajęli całe podium w klasie MX Kobiet, prawie całe w MX Open, wygrali klasę MX 85, zajęli drugie miejsce w MX Junior i trzecie w MX Masters.
Wyniki znajdziecie TUTAJ.
Reportażu z zawodów wysłuchacie w piątek (28.08) "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM.














