Czy władze Tucholi z rezerwą podchodzą do realizacji filmu "Medalik. Pięciu z borów"? Dyskusja na temat filmu wywiązała się na ostatniej sesji Rady Miejskiej.
Radny Jacek Karnowski przyznał, że plan filmowy zorganizowany kilka dni wcześniej na ulicy Świeckiej zrobił na nim duże wrażenie. Pytał przy tym, w jakiej wysokości gmina Tuchola współfinansuje produkcję i czy premierę można by zorganizować w tucholskim kinie "Sokół".
Tymczasem burmistrz Tadeusz Kowalski z rezerwą podszedł do entuzjazmu radnego.
- Ja tutaj będę bardzo ostrożny w swoich wypowiedziach na temat tego projektu. Na pewno nie będziemy rzucali kłód, a jeżeli będzie nam prawo pozwalało wspierać inicjatywy będziemy je wspierać. My też musimy oceniać z kim mamy do czynienia, czy to jest działalność bardziej taka amatorska niż zawodowa. Ja tutaj nikogo nie chcę broń Boże deprecjonować, natomiast nie umiem dzisiaj powiedzieć i nie chcę się tutaj wypowiadać.
Dyskusja na sesji Rady Miejskiej Tucholi wywołała zdziwienie wśród ekipy kręcącej film.
"Sceptyczne podejście burmistrza do naszego projektu było dla nas pewnym rozczarowaniem" - mówi Weekend FM reżyser filmu Kazimierz Woźniak.
- Czy naprawdę warto z rezerwą podchodzić do projektu, który może promować Tucholę i cały region w całej Polsce? Nasze wcześniejsze produkcje docierały do tysięcy odbiorców, były prezentowane w telewizji w mediach regionalnych oraz podczas wydarzeń i festiwali. I mamy nadzieję że sceptycyzm z czasem ustąpi miejsca przekonaniu, że warto było nam zaufać.
Więcej n ten temat:














