Na szczęście skończyło się happy endem, ale sytuacja była bardzo groźna. Matka z 8-letnim dzieckiem zeskoczyli z deski SUP na Jeziorze Sępoleńskim, żeby popływać poza strzeżonym kąpieliskiem w miejscu, gdzie nie było gruntu.
Do zdarzenia doszło wczoraj (30.07) po południu na plaży miejskiej w Sępólnie, czyli w godzinach największych upałów. Do akcji ruszyli strzegący bezpieczeństwa kąpiących się ratownicy na plaży miejskiej w Sępólnie.
Pani kolokwialnie mówiąc uległa podtopieniu, dziecko chciała do góry wyciągnąć własnymi rękami sama będąc pod wodą. Rzuciliśmy koło ratunkowe i pas typu "węgorz", wyciągnęliśmy ją na powierzchnię wody. Udrożniliśmy jej drogi oddechowe. Podpłynął plażowicz, który był tam jak blisko z deską SUP.
Mówi Weekend FM ratownik z sępoleńskiej plaży Damian Kowalski.
Na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, ale wszystko skończyło się tylko na podaniu tlenu i wielkim strachu.
Zachowanie było skrajnie nieodpowiedzialne, ponieważ nie znając głębokości zsunęły się do wody, bo chciały sobie popływać. Dużo mamy takich sytuacji, że tych SUP-ów jest bardzo dużo, ale no na jeziorze się wydarzają już różne rzeczy, no i jak widać niefrasobliwość może kosztować życie.
Dodaje Damian Kowalski.
Przypomnijmy, że ratownicy strzegą bezpieczeństwa na plaży miejskiej w Sępólnie codziennie w godzinach od 11.00 do 19.00.













