"Dyrektor nie odpowiedział mi konkretnie" - mówi radna powiatowa z Chojnic Mirosława Dalecka, która złożyła oficjalną interpelację w sprawie zarobków lekarzy w miejscowym szpitalu. Pytała między innymi o to, czy pracują tu medycy, których miesięczne zarobki przekraczają 50 tys. zł. Okazuje się, że tak - jest ich 40 i mają różne specjalizacje. Radna chciała też wiedzieć, jakie jest wynagrodzenie lekarzy na kontraktach.
W odpowiedzi dowiedziałam się, że jest to 170 lekarzy, którzy średnio zarabiają czy wystawiają faktury na około 40 tys. zł, ale wiemy, że są lekarze, którzy zapewne wystawiają znacznie wyższe faktury, więc też o to będę pytała.
Mówi Weekend FM radna powiatowa Mirosława Dalecka, zapowiadając dalsze pytania w sprawie.
O pieniądze dla lekarzy pytał też szpital Michał Gruchała ze stowarzyszenia "Chojnice. Tu bije moje serce". Z odpowiedzi, jaką uzyskał wiadomo, że 11 podmiotów wystawia szpitalowi za swoje usługi faktury powyżej miliona złotych rocznie.
- O to też będę jeszcze dopytywać - mówi radna Dalecka.
Do tematu odniósł się też w Weekend FM chojnicki starosta, który jest dla tutejszej lecznicy organem prowadzącym.
Skala i problematyka zarobków lekarzy nie wynika z tego, że szpital jest skłonny płacić takie czy inne stawki, tylko z tego, czy lekarze danej specjalności podejmą się zatrudnienia w oparciu o stawki, które szpital da, tak? I to zresztą lekarz lekarzowi nierówny. Te średnie różnie wyglądają, bo jak się wszystkich weźmie do średniej, to wygląda to zupełnie inaczej.
Mówi starosta Marek Szczepański. I dodaje, że transparentność lekarskich pensji poprawi ustawa, która daje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji prawo do zbierania danych o zarobkach medyków powiązanych z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.














