Najpierw 200 dzieci rywalizowało na bieżni stadionu Chojniczanki, a potem nieco ponad 500 zawodników pobiegło i przemaszerowało z kijkami ulicami Chojnic. Do ponad 700 zawodników rozrosła się w drugiej edycji Chojnicka Piątka, zaliczana do Grand Prix Borów Tucholskich.
Na atestowanej trasie barierę 15 minut przebił dziś (18.07) o 19 sekund Roman Adamowicz – Białorusin mieszkający w Lesznie. W Chojnicach startował pierwszy raz i był najszybszy z 480 zawodników.
Prawdę mówiąc jestem zadowolony, trochę nawet zdziwiony. Wiedziałem, że tu jest taka ciężka trasa, gdzieś ok. 60 metrów przewyższeń. No i dziś tak mocno wieje, dużo kostki brukowej, progów dużo. Tak że dla tej trasy to spoko. Można było jeszcze 15 sekund urwać, ale w porządku.
Wśród 29 kijkarzy najszybciej na mecie zameldował się Zbigniew Gwizdała z Gołąbka koło Tucholi. Marszem pokonał 5 km w ponad 31 minut, a więc szybciej niż blisko 50 biegaczy.
Ja swoje chodzę. Swoje kilometry mam wychodzone. Swoje tempo - w granicach sześciu minut kilkunastu sekund chodzę na kilometr. Po prostu trening robi swoje. Drugi raz tu startuję i drugie zwycięstwo.
Wśród kobiet bieg wygrała Julia Afelt z Bydgoszczy, a marsz Joanna Stachowicz z Błękitnych Dziemiany.
Chojnicka Piątka jest piątym biegiem w cyklu Grand Prix Borów Tucholskich. Zakończy go Śliwicka Dyszka, zaplanowana na 8 sierpnia.
Dowiedz się więcej:
O Chojnickiej Piątce mówiliśmy też na żywo w Weekend FM jeszcze przed startem. Posłuchaj rozmowy Wojciecha Piepiorki z organizatorami i partnerami wydarzenia.














