Popisywał się, głośno gazował i jechał bez świateł. W centrum Starogardu Gdańskiego wpadł 44-letni motocyklista. Jak się okazało, był pijany i pod wpływem narkotyków.
Po tym, jak motocyklista gwałtownie ruszył przed przejściem dla pieszych, celowo wprowadził swój jednoślad w poślizg i wjechał w zatoczkę przy sklepie monopolowym, policjanci natychmiast zablokowali mu drogę ucieczki. Gdy legitymowany mężczyzna zdjął z głowy kask, funkcjonariusze od razu wyczuli silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie, a test śliny potwierdził, że kierowca był również pod wpływem amfetaminy.
Mówi Weekend FM oficer prasowy policji w Starogardzie Gdańskim, Marcin Kunka. I wymienia kolejne przewinienia 44-latka - mężczyzna od 2023 roku miał dożywotni zakaz prowadzenia, poruszał się motocyklem bez ubezpieczenia, niedopuszczonym do ruchu i z tablicami od innego pojazdu.
Jak ustaliliśmy, sąd w Starogardzie zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego w wysokości 8 tys. zł.














