Radni z Chojnic przyjęli Plan Ogólny Miasta Chojnice, chociaż kontrowersji nie zabrakło. Te dotyczyły nawet bardziej okoliczności jego uchwalania niż samych zapisów w dokumencie planistycznym. Plan wyznacza kierunki i dopuszczalne formy zabudowy na terenie całego miasta.
Samorządy muszą przyjąć takie dokumenty do końca sierpnia. To właśnie stało się początkiem sporu. Najpierw wszyscy członkowie Komisji Ochrony Środowiska, Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej zdecydowali o odłożeniu głosowania na sierpień. Potem jednak, ku zdziwieniu radnych opozycji, część zmieniła zdanie. Uchwała stanęła na poniedziałkowej (22.06) sesji. Jedną ze spornych kwestii było określenie funkcji Starego Rynku. Planiści wpisali ją jako tzw. strefę SK, czyli komunikacji. Niektórzy radni chcieli strefy SN, czyli zieleni.
W strefie SK ustawodawca nie zobligował nas do określenia parametrów biologicznie czynnych. W strefie SN, czyli strefie zieleni, tak jak było wnioskowane, minimalna powierzchnia biologicznie czynna jaką musimy określić, jest 50 procent. No niestety, sytuacja na rynku jest taka, że on jest w większości zabetonowany powiedzmy i ta sytuacja raczej się nie zmieni. Bo pamiętajmy jesteśmy w ścisłej strefie ochrony konserwatorskiej, wpisanej do rejestru zabytków.
Tłumaczył Łukasz Piskurewicz z firmy planistycznej.
Na sesji wywiązała się szeroka dyskusja. Radni z opozycji krytykowali między innymi fakt, że założeń planu nie przedstawiono radzie. Autorzy uwag nie zostali bezpośrednio poinformowani o sposobie ich rozpatrzenia. Zdaniem opozycji konsultacje były zbyt krótkie i niejasne, a część uwag nieuwzględniona. Kością niezgody była także wspomniana funkcja rynku.
Narzucamy mieszkańcom limity, ograniczenia, wynikające z powierzchni biologicznie czynnej. I to dotyczy całego kraju, każdego mieszkańca, każdego właściciela nieruchomości. Tymczasem wpisujemy, że rynek może być w całości zabetonowany. My walczymy o to, aby w przyszłych zmianach w strefie rynku, tak, jak jest to w Bytowie, w Kościerzynie, tak jak jest to w Człuchowie i Tucholi. Była wydzielona strefa relaksu, chillu.
Wytknął radny Kamil Kaczmarek.
Planista odpowiedział, że ustalenie strefy komunikacji nie blokuje umieszczenia tam zieleni. Zapewniał też, że procedowanie planu było prawidłowe, a jego szybsze przyjęcie pozwala na wprowadzenie ewentualnych korekt, wskazanych przez wojewodę.
Ostatecznie plan ogólny przyjęto stosunkiem głosów 12 za i troje przeciw.














