Wójt Przechlewa Andrzej Ż. odpowie za prowadzenie samochodu po pijanemu. Prokuratura Rejonowa w Bytowie skierowała do człuchowskiego sądu akt oskarżenia przeciwko włodarzowi.
Andrzej Ż. przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Nastąpiło to jednak zaraz po zdarzeniu z listopada ubiegłego roku. Po sformułowaniu zarzutu nie był ponownie przesłuchiwany.
Włodarz zmieniał też wersję. Najpierw przyznał naszemu reporterowi, że prowadził samochód po alkoholu, a później się z tego wycofał, twierdząc, że sięgnął po niego dopiero po zdarzeniu.
A przypomnijmy, że Andrzej Ż. doprowadził do kolizji na ulicy Dworcowej w Przechlewie i oddalił się z miejsca zdarzenia. Ukrywał się przez cztery godziny. W chwili zatrzymania miał 1,5 promila alkoholu w organizmie i taka też wartość znalazła się w akcie oskarżenia.
Oskarżyliśmy podejrzanego o popełnienie czynu określonego w artykule 178a paragraf 1 Kodeksu karnego, to jest o to, że na drodze publicznej kierował pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, to jest dokładnie 0,73 mg na litr w wydychanym powietrzu, czyli około półtora promila alkoholu we krwi.
Potwierdza Weekend FM prokurator rejonowa w Bytowie Małgorzata Jackowska-Borek.
Wójtowi Przechlewa grozi do trzech lat więzienia. Kodeks karny przewiduje karę podwyższoną do pięciu lat, jeśli oskarżony w przeszłości był już skazany za podobne przestępstwo. Prawomocny wyrok za spowodowanie kolizji po pijanemu Andrzej Ż. usłyszał 11 lat temu, jednak został on zatarty. Jak ustaliło Weekend FM, włodarz ma teraz czystą kartę karną, dlatego nie grozi mu kara za recydywę.
Andrzej Ż. nie odbiera telefonu od naszego reportera. Nie odpowiada też na wiadomość tekstową.













