Efektywne wsparcie osobom w kryzysie bezdomności oraz karta praw takich osób były tematem spotkania w chojnickim budynku dworca. W zeszłotygodniowym spotkaniu wzięła udział senatorka Anna Górska, samorządowcy z Chojnic, Człuchowa i Gdańska oraz przedstawiciele organizacji pomocowych.
Burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło podsumował sytuację w swoim mieście. Noclegownia w Człuchowie działa od 25 lat i ma 10 miejsc dla mężczyzn.
Średnio korzysta około 7 mężczyzn. Nawet kiedy były duże mrozy, to chętnych było 5-6 osób. Pomogło otwieranie dworców. Natomiast jeśli chodzi o mieszkania, to sam jestem zszokowany. Przez te ostatnie 5 lat zaopiekowaliśmy się aż 16 bezdomnymi. Otrzymało 13 mieszkania, dwoje w międzyczasie zmarło, a jedna osoba odmówiła.
Mówił burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło.
Koszty noclegowni to około 180 tys. zł. Miasto Człuchów nadal zwiększa liczbę mieszkań komunalnych i socjalnych. Do przydziału tych pierwszych nie ma już prawie kolejki.
Z kolei w Chojnicach jest około 64 bezdomnych osób, z czego 80 procent stanowią mężczyźni.
Zmienia się profil tej osoby bezdomnej. Dostrzegamy coraz większy problem w tym, że w kryzys bezdomności wpadają osoby młode. I tutaj bym powiązał to z różnymi innymi problemami społecznymi, jak niewydolna opieka zastępcza, kwestie domów dziecka i problematyka potem zapewnienia mieszkań tym osobom, które mają szansę na normalne życie, a wpadają w ten kryzys z uwagi na własne doświadczenia życiowe, zaburzenia psychiczne, to jest kilka takich czynników.
Podkreślał wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński.
Zastępczyni prezydent Gdańska przekonywała, że Karta Osób w Kryzysie Bezdomności pomaga w walce ze stereotypami wobec bezdomnych i efektywnej pomocy. Jej zdaniem w mniejszych miejscowościach łatwiej pomagać.
Jest ogromna różnica w perspektywie integracji z dużego miasta, a małego. Wbrew pozorom mniejsza miejscowość ma ogromny potencjał integracji. Z tego względu, że osoba bezdomna często w mniejszej miejscowości nie jest anonimowa. W dużym mieście, kiedy my mamy 1100 osób bezdomnych, to jest bardzo wysoki poziom anonimowości.
Mówiła wiceprezydent Gdańska Monika Chabior.
Samorządowcy wzorem Gdańska prawdopodobnie będą dążyli do przyjęcia karty w Chojnicach i Człuchowie.














