Człuchowscy radni posprzeczali z dyrektorem Miejskiego Domu Kultury Adamem Bondarenką. Poszło o Polish Boogie Festival i ewentualny powrót imprezy. W przedstawionej radnym strategii szef MDKu napisał, że jest to uzależnione od - tu cytat - "terminowego, stabilnego i pozbawionego opieszałości decyzyjnej wsparcia finansowego ze strony organów samorządowych".
To sformułowanie oburzyło radych z klubu "Każdy Jest Ważny". Przypominają, że zwiększyli budżet MDKu, a także burmistrz zgodził później na dołożenie dodatkowych środków na festiwal.
Ja nie widzę tutaj żadnej opieszałości rady. Byliśmy gotowi na to, żeby dofinansowanie zwiększyć w ramach budżetu Miejskiego Domu Kultury, w trakcie negocjacji rozmów z burmistrzem zabezpieczyliśmy środki dla MDK tak, żeby wystarczyło na Boogie Woogie.
Mówił przewodniczący Rady Miejskiej w Człuchowie Mariusz Przyszlak.
Dyrektor MDK pozostał jednak przy swoim zdaniu. Na marginesie dodał, że na myśli miał także opieszałość Chojnic, do których miał być przeniesiony jeden z koncertów. Adam Bondarenko podkreślał, że chodzi mu przede wszystkim o to, iż od kilku lat bezskutecznie próbuje namówić władze Człuchowa do wysupłania osobnej puli pieniędzy na sztandarowe imprezy.
Takie mam zdanie, że od wielu lat biję głową, żeby utrzymać tę markę i mam poczucie, że samorząd nie do końca mnie w tym wspiera, tak jak powinien. Takie jest moje subiektywne odczucie.
Radni z dyrektorem MDK umówili się na osobne spotkanie na temat ewentualnego powrotu Polish Boogie Festivalu. Obydwie strony wyrażają bowiem wolę, aby impreza została reaktywowana.














