Burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek bez wotum zaufania i absolutorium. Uchwały, nad którymi obradowała wczoraj (27.05.) Rada Miejska, chociaż bez głosu sprzeciwu, nie uzyskały wymaganego poparcia.
Radny miasta z klubu "Wspólnota Samorządowa" Aleksander Pradella tłumaczy, że wątpliwości budzi m.in. brak dialogu ze strony burmistrza, a przede wszystkim brak konkretnej wizji rozwoju miasta:
Nie ma żadnych spotkań, nie ma żadnej jakby wizji, co ma dziać się w przyszłości. Te wszystkie rzeczy, które są teraz realizowane, to praktycznie jest pokłosie tego, co wcześniej zostało przez radę miejską wypracowane pod nadzorem burmistrza Ryszarda Sylki. No w tej chwili może pan Ireneusz Gospodarek burmistrz Bytowa wie, co chce w przyszłości robić, no ale niestety my tej wiedzy nie posiadamy.
Z kolei burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek głosowanie radnych odbiera jako typowe zagranie polityczne:
Mamy po prostu tylu radnych, ilu mamy. Wszystkie ugrupowania mają więcej, więc mogą sobie na to pozwolić, więc tak postąpili, bo nie wiem, czy rozpoczynają już kampanię wyborczą. Może te ugrupowania, które dotyczą szerszych partii politycznych może na przyszły rok już chcą zaistnieć, bo tego nie do końca rozumiem. Jestem zdumiony tym, co się stało, ale będę musiał przemyśleć, przeanalizować i zobaczyć co dalej.
W głosowaniu nad wotum zaufania dla burmistrza Bytowa 4 radnych opowiedziało się za, a 13 wstrzymało się od głosu. Z kolei w kwestii absolutorium 10 radnych było za, a 8 wstrzymało się od głosu. Obie uchwały zostały więc odrzucone.
Jeszcze przed głosowaniem burmistrz omówił raport o stanie gminy za 2025 rok. Dochody samorządu wykonano niemalże w 100 proc. a wydatki na poziomie 87,3 proc. Na inwestycje przeznaczono ponad 53 mln 800 tys. zł. Zadłużenie gminy Bytów na koniec ubiegłego roku szacuje się z kolei na ponad 14 mln 400 tys. zł.

















