Możliwe, że sprawa pomalowanych skrzynek w Chojnicach zakończy się polubownie. Chodzi o zdarzenie z początku maja, kiedy dwóch młodych ludzi barwami jednego z klubów pomalowało m.in. skrzynki energetyczne. Domniemanych sprawców zarejestrował monitoring, a wylegitymowała ich policja. W dialog pomiędzy spółką Enea a młodymi ludźmi i ich opiekunami włączył się burmistrz. Jest szansa, że nastolatkowie nie będą musieli płacić odszkodowania.
Mamy zgodę Enei na to, aby chłopcy jedną skrzynkę na próbę wyczyścili z farby. W tym celu udali się do lakiernika samochodowego wskazując, jaką farbą malowali, on dobrał im rozpuszczalnik i jeżeli tę skrzynkę wyczyszczą dobrze, to będzie zgoda na czyszczenie pozostałych skrzynek i Enea wycofa wówczas zawiadomienie na policję. Myślę, że to jest bardzo wychowawcze, bo samo pomalowanie skrzynki zajęło powiedzmy 2-3 minuty, a czyszczenie zajmie 2 3 godziny.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Przywrócenie skrzynek do pierwotnego stanu jest warunkiem, by młodzi ludzie i ich rodzice nie płacili za straty. Te sama tylko Enea wyceniła na około 40 tys. zł.















