Poseł Marek Biernacki i doradca ministra obrony narodowej Maciej Samsonowicz zapowiadają w Człuchowie "drugą rundę" walki o drogę Via Pomerania, która ma przebiegać przez nasz region. Deklarację złożyli na konferencji prasowej, po spotkaniu z włodarzami z powiatu człuchowskiego.
Marek Biernacki sam sobie narzuca termin do końca roku na przekonanie pozostałych koalicjantów do wpisania Via Pomeranii do planów strategicznych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz zapewnienie finansowania poprzez Ministerstwo Infrastruktury. Obecnie droga funkcjonuje tylko w raporcie w ramach "Paktu dla Bezpieczeństwa Polski - Pomorze Środkowe".
To nie jest tak, że to, co się stało, kończy naszą ofensywę w celu uzyskania zgody i zgody nie tylko, ale rozpoczęcia inwestycji tak ważnej dla tego regionu, ale i ważnej dla bezpieczeństwa Polski. Jeden etap będzie polityczny, którego się bardzo podejmuję i będę go prowadził, z drugiej strony jest ustawowo, prawnie.
Mówi Weekend FM poseł Marek Biernacki.
Na drugim froncie trwają prace legislacyjne. Powstaje projekt specjalnej ustawy, która ma pomóc w realizacji takich projektów jak Via Pomerania. Tak mówi o niej jej inicjator Maciej Samsonowicz.
To jest projekt, na którym bardzo intensywnie od kilku tygodni pracujemy w Ministerstwie Obrony Narodowej i on będzie mógł być wykorzystany dla takich właśnie inwestycji, które są niezbędne ze względu na mobilność wojskową. Spodziewam się, że ten projekt będzie procedowany bardzo szybko.
Jak przypomina Maciej Samsonowicz, w przypadku sukcesu, Via Pomerania miałaby kosztować około 12,5 mld zł. Budowa ma trwać od 7 do 9,5 roku. Miałaby to być trasa nie w klasie ekspresówki, a drogi głównej ruchu przyspieszonego - bez barierek, co jest kluczowe dla ruchu wojsk.














