Choć do końca sezonu w pomorskiej IV lidze pozostało jeszcze siedem kolejek, to piłkarze Piasta Człuchów stracili już matematyczne szanse na utrzymanie. Realnych możliwości na pozostanie wśród czwartoligowców nie mieli od dawna, bo są czerwoną latarnią ligi. W 27miu kolejkach uzbierali tylko cztery punkty, a w ostatni weekend przegrali na wyjeździe 1:5 z Sokołem Bożepole Wielkie.
"Nie ma się co czarować - szybko okazało się, że IV liga to dla nas za wysokie progi" - mówi Weekend FM trener Piasta Wojciech Wolański.
Liczby nie kłamią i po prostu musimy się pogodzić z tym. Budujemy już zespół, już myślimy o kolejnym sezonie w lidze okręgowej. Uważam, że ten rok absolutnie nie był stracony, ponieważ pokazał ile nam brakuje, w którym miejscu jesteśmy, co trzeba poprawić, żeby lepiej to funkcjonowało. Natomiast trzeba prawdzie spojrzeć w oczy, że na chwilę obecną my nie jesteśmy gotowi, żeby rywalizować z zespołami bogatszymi, lepszymi.
Pozostali nasi czwartoligowcy radzili sobie w ostatni weekend w kratkę. Rezerwy Chojniczanki przegrały u siebie z Czarnymi Pruszcz Gdański 0:3, a Bytovia uległa na wyjeździe 2:5 Aniołom Garczegorze. KP Starogard Gdański wygrał natomiast z liderem - pokonał u siebie Gedanię Gdańsk 3:0.














