Podejrzany o kradzież człuchowski radny miejski i zarazem policjant Robert L. został wydalony ze służby. To decyzja komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku, która kończy procedurę wszczętą po przedstawieniu funkcjonariuszowi zarzutów kradzieży złotej bransoletki o wartości ponad 5 tys. zł w jednym z człuchowskich lombardów.
- Procedura wydalenia ze służby była prowadzona przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku i zakończyła się zwolnieniem funkcjonariusza ze służby. Równolegle Komendant Powiatowy Policji w Człuchowie prowadził postępowanie dyscyplinarne, które zostało umorzone, ponieważ po zwolnieniu funkcjonariusz nie podlega już odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Potwierdza Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Agnieszka Prorok.
Równolegle w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku toczy się śledztwo w sprawie kradzieży. Jak informuje Weekend FM jej rzecznik Paweł Wnuk, postępowanie jest na końcowym etapie.
Robert L. nie zrzekł się mandatu i nadal zasiada w Radzie Miejskiej w Człuchowie. Zrezygnował jedynie z funkcji przewodniczącego jednej z komisji. Zawiesił też swoje członkostwo w klubie "Każdy Jest Ważny". Przez kilka tygodni nie uczestniczył w posiedzeniach, ale ostatnio pojawił się na komisji i sesji.
Na prośbę reportera Weekend FM o komentarz, nie odpowiedział.
Zobacz także:


















