To ósmy taki system w Polsce, a pierwszy na Pomorzu. W Człuchowie zaczął działać Zintegrowany Punkt Alarmowo-Dyspozycyjny. Choć mieści się w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, to jest to dzieło leśników. Łączy systemy przeciwpożarowe Nadleśnictw Człuchów, Niedźwiady i Czarne Człuchowskie. Pozwala w jednym miejscu skupić obrazy z kamer na sześciu wieżach obserwacyjnych: w Polnicy, Grodzisku, Międzyborzu, Grabowcu, Niedźwiadach i Suszce.
Dzięki lokalizacji ZPAD-u przy stanowisku dyżurnego człuchowskiej straży pożarnej, czas powiadamiania o wykrytych pożarach został skrócony do minimum. W dodatku, dzięki połączeniu systemu kamer z leśną bazą danych, miejsce pożaru można wskazać strażakom z dokładnością do kilku metrów. A kiedyś obserwatorzy na tzw. dostrzegalniach musieli używać kątomierzy i lornetek.
- Jeżeli już ustalili, że jest to jedno miejsce, na które patrzą z dwóch pozycji, następnie musieli zadzwonić do takiego miejsca w nadleśnictwie. To nadleśnictwo po tej informacji dopiero przekazywało dalej informacje do straży pożarnej. A to jest czas, to są minuty, które w przypadku akcji pożarowej są bardzo ważne.
Mówi Weekend FM nadleśniczy Nadleśnictwa Człuchów Sławomir Kmiecik.
Zintegrowanie istniejących już wież obserwacyjnych w jeden system pochłonęło ok. 50 tys. zł.
Dowiedz się więcej:
Kiedyś trzeba było zatrudniać obserwatorów, którzy codziennie wdrapywali się na 50-metrowe wieże i przez lornetki szukali oznak pożaru. Dziś zastępują ich nowoczesne kamery, a systemy trzech nadleśnictw zostały połączone w jeden i przeniesione do Komendy Powiatowej PSP. W Człuchowie powstał pierwszy w województwie pomorskim, a ósmy w Polsce Zintegrowany Punkt Alarmowo-Dyspozycyjny. Na czym polega jego działanie? Sprawdził to reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka:














