Ta od osoby się nie sprawdza, więc trzeba poszukać innej. W Sępólnie Krajeńskim rozpoczęła się dyskusja na temat zmiany sposobu naliczania opłaty śmieciowej. Obecnie opłata wynosi 40 złotych od osoby miesięcznie, ale jest za niska. Zgodnie z przetargiem, powinna wynosić co najmniej 48 złotych, co powoduje, że gmina dopłaca do systemu około 1 miliona złotych rocznie.
"System jest nieszczelny" - mówi Weekend FM burmistrz Sępolna Waldemar Stupałkowski.
Liczba mieszkańców na terenie naszej gminy znacznie odbiega od liczby tych, którzy składają oświadczenia o ilości osób, od których należy pobierać opłatę i to jest tutaj trudno weryfikowalne, dlatego też próba podjęcia takiej dyskusji, żeby zmienić system naliczania, gdzie już nie będzie tego typu wątpliwości.
Oprócz opłaty od osoby, ustawa zakłada jeszcze możliwość jej naliczania od metra sześciennego zużytej wody bądź od metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej. I właśnie ku temu rozwiązaniu skłaniają się i burmistrz, i radni, którzy na ostatniej komisji uznali, że właśnie w tym kierunku powinna pójść dyskusja.
Z metrem sześciennym wody boimy się o sytuację taką, że możemy się spotkać nagle z sytuacją zmniejszenia zużycia wody. To jest jeden problem, a drugi, że będziemy musieli w takim razie co miesiąc, tak jak jest pobierana opłata, pozyskiwać informacje od zarządcy wodociągów o zużytej wodzie.
Dowiedz się więcej:
Od osoby, od zużytej wody czy od powierzchni mieszkalnej? W Sępólnie Krajeńskim rozpoczęła się dyskusja na temat zmiany sposobu naliczania opłaty śmieciowej. Obecnie obowiązuje ta pierwsza metoda, ale - zdaniem władz miasta - właśnie przez nią system jest nieszczelny i generuje bardzo duże koszty. O tym, co będzie dalej z opłatą śmieciową w Sępólnie, z burmistrzem Waldemarem Stupałkowskim rozmawiał Maciej Bór.














