Pierwsza bramka w 2026 roku w Chojnicach była samobójcza, ale potem padło jeszcze 10 prawidłowych trafień. Żółci pokonali Zielonych 8:3 w meczu noworocznym Chojniczanki. Pierwszego, właściwego gola w 2026 roku zdobył Mateusz Frymark - kiedyś zawodnik, a teraz jeden z trenerów w akademii Chojniczanki.
Tradycyjny mecz, rozgrywany co roku 1 stycznia zgromadził ponad 40 byłych i obecnych piłkarzy, trenerów i działaczy "Chojny" oraz jej sympatyków. Było też spore grono osób związanych z szeroko rozumianym sportem w Chojnicach i okolicach.
Fantastyczni ludzie, świetna atmosfera i przede wszystkim tradycja. Tradycja jest najważniejsza. Jest możliwość spotkania się, celebrowania tego, co tak naprawdę w ciągu roku możemy przeżyć wspólnie ze sobą, ale przede wszystkim też integracji z zespołem. Chojniczanka to jest tak naprawdę ikona naszego sportu. No i ta forma spotkania też jakby jest kwestią doceniania zespołu i tych zawodników, którzy co roku się spotykają.
Mówi Weekend FM Arkadiusz Szreder, który po raz 20. zagrał w meczu noworocznym.
Mecz noworoczny Chojniczanki 2026: Żółci - Zieloni 8:3 (3:1)
Bramki: 1:0 samobójcza,
2:0 Mateusz Frymark,
3:0 Mateusz Kerszk,
3:1 Mariusz Marczyński,
4:1 Mateusz Kerszk,
4:2 Nikodem Piekarski (rzut karny),
5:2 Sebastian Karasiński,
6:2 Jakub Skiba,
7:2 Sebastian Karasiński,
8:2 Marcin Trojanowski,
8:3 Damian Tobey.














