Powszechność używania pirotechniki usypia czujność w niebezpiecznych czasach - twierdzi radny z Tucholi Ireneusz Wesołowski i wnioskuje o ograniczenie do minimum możliwości odpalania petard. Według niego, powinno być to możliwe tylko w Sylwestra i Nowy Rok. Radny uzasadnia, że w obecnym stanie rzeczy łatwo jest nie zwrócić uwagi na wybuch, a ten na przykład - tak jak w przypadku torowiska pod Lublinem - może być aktem dywersji.
A może osiemnastkę wyprawia Franek zza górki, może wesele Zośki i Heńka tam z drugiej strony i sobie strzelają z jakichś petard. Po prostu nie dochodzi do jakiejś czujności, do poinformowania, że coś jest nie tak. Postanowiłem napisać tę interpelację, aby zapobiec u nas takiego uśpienia w przypadku jakichś takich zdarzeń na naszym terenie.
Tłumaczył na sesji radny Ireneusz Wesołowski.
A burmistrz, także w temacie bezpieczeństwa, poinformował o ustaleniach włodarzy z całego powiatu. Ustalili, że sporządzą listę z funkcjonującą na terenach ich gmin infrastrukturą krytyczną, typu ujęcia wody czy oczyszczalnie.
Ona będzie przedmiotem szczególnej troski, ochrony, czy pewnie zaleceń, monitorowania czy ochrony tych obiektów.
Oznajmił burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.














