Zarzut spowodowania pożaru, zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach usłyszał Robert L. z Człuchowa. 49-latek został oskarżony o wywołanie kwietniowego pożaru baraków socjalnych przy ulicy Słowackiego w Człuchowie. Budynek spłonął doszczętnie, a straty biegły oszacował na blisko 4 mln 700 tys. zł plus ponad 500 tys. zł strat w mieniu lokatorów. Dach nad głową straciły 23 osoby. W chwili zdarzenia w obiekcie przebywało 12. Nikt nie ucierpiał.
Robert L. był gościem jednego z mieszkańców budynku. Gdy wybuchł pożar, uciekł z miejsca zdarzenia. Szybko został jednak zatrzymany. Od początku nie kwestionował swojej winy i przyznał, że wszystko zaczęło się od niedogaszonego papierosa. Początkowo twierdził, że był zbyt pijany, aby ugasić go w popielniczce i rzucił go na podłogę. Potem zmienił wersję. Teraz stanie przed sądem.
- Zarzut sprowadzenia pożaru poprzez rzucenie żarzącego niedopałka papierosa w odzież leżącą na podłodze przedstawiono Robertowi L. Podejrzany Robert L. co do zasady przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, w składanych wyjaśnieniach wskazał jednak, iż nie rzucił tego niedopałka papierosa w stertę ubrań umyślnie i celowo, a jedynie przypadkiem żar z tego papierosa spadł na tę stertę ubrań.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Człuchowie Mariusz Radomski.
Robertowi L. grozi od roku do nawet 10 lat więzienia. Mężczyzna początkowo był tymczasowo aresztowany. Teraz objęty jest jedynie dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Człuchowie. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Zobacz także:
O tej sprawie usłyszysz też w radiu Weekend FM.
Słuchaj w Chojnicach, Człuchowie i Tucholi na 99,30 FM
Kościerzynie na 91,7 FM
Bytowie na 105,8 FM
Miastku na 87,8 FM
Sępólnie Krajeńskim na 92,6 FM















