Grand Prix Borów Tucholskich zawitało do Chojnic. To za sprawą Chojnickiej Piątki – biegu ulicami miasta, włączonego w obchody jego 750-lecia. Łącznie na mecie zameldowało się blisko 550 zawodników. Na tę liczbę składa się ok. 150 uczestników biegów dla dzieci, 42 osoby, które maszerowały z kijkami i 345 zawodników, którzy przebiegli główny na 5 km.
"Jedni by powiedzieli, że to tylko piątka, ja bym powiedział, że aż piątka" - przekonuje w rozmowie z Weekend FM najlepszy chojniczanin w biegu głównym Przemysław Czarnecki.
Największym - można powiedzieć - mankamentem tej trasy w kontekście regeneracji w trakcie biegu jest to, że po tych długich podbiegach, które się ciągną, te zbiegi są ostre, sztywne i krótkie. Więc tętno nie ma czasu za bardzo, żeby się unormować i za chwilę musimy znowu robić jakiś podbieg. Bardzo, bardzo wymagająca trasa i tym bardziej dla wszystkich uczestników, którzy ukończyli dzisiaj i zrobili fajne wyniki olbrzymie gratulacje.
Bieg główny wygrali obcokrajowcy – Ukrainiec i Kenijka. Najlepszymi Polakami byli Mikołaj Czeronek z Wrocławia i Katarzyna Pobłocka-Głogowska z Lęborka. W rozmowie z Weekend FM przekonywała, że z pierwszej edycji Chojnickiej Piątki zabierze same dobre wspomnienia.
Dużo podbiegów, a wiadomo, że im krótszy dystans, tym lepiej, żeby trasa była bardziej płaska, ale takie trasy też są fajne, bo nogi wzmocnione i na pewno to odda w kolejnych startach. Trasa bardzo wymagająca, ale pomimo wszystko fajna. Finisz na stadionie - też super sprawa. Warunki trochę nie dla mnie, bo nie lubię biegać w cieple, ale ogólnie impreza zorganizowana bardzo fajnie.












![Czy w Charzykowach powstanie trzynaście czteropiętrowych bloków? Gmina potwierdza: chodzi o teren po byłym klubie "Holiday" [PETYCJA MIESZKAŃCÓW]](https://weekendfm.pl/_fot/!news/2023_08/1693463067szczepanski.jpg)

