W szpitalu w Chojnicach nie ma już karetki specjalistycznej. Zgodę na jej usunięcie z zasobów chojnickiej lecznicy wydało Ministerstwo Zdrowia. Jak mówi dyrektor szpitala Maciej Polasik, wnioskował o to, bo od dekady występuje problem z obsadą karetki specjalistycznej. Wynika to m.in. z braku lekarzy, którzy chcą pracować na karetkach. Tych miały nie przekonywać nawet wyższe stawki godzinowe:
- W ostatnim okresie mieliśmy taką sytuację, że obsadzona karetka była chyba 10 dni w miesiącu przez lekarza i to tylko przez 12 godzin na dobę.
Wyjaśnia dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach Maciej Polasik. W pozostałych godzinach karetka pracowała jako podstawowa, czyli z obsadą ratowników medycznych lub pielęgniarek i pielęgniarzy systemu ratowniczego. Zdaniem dyrektora Polasika taka obsada jest wystarczająca, ponieważ jest to dobrze wyspecjalizowana kadra:
- Nikt nie odczuł tego, że przez trzy czwarte miesiąca lekarza w karetce nie było, nie było żadnych interwencji w tej spawie, ratownicy i pielęgniarki systemu ratowniczego są dobrze wykształcone, znają czynności ratownicze, potrafią zabezpieczyć pacjenta chorego na czas transportu do szpitala. A jeżeli jest potrzebna pomoc lekarska jest nocna i świąteczna pomoc.
- Jest też lekarz rodzinny, który na wizyty domowe powinien jeździć, jak często bywało do tej pory - dodaje dyrektor szpitala Maciej Polasik. Wraz z początkiem lipca karetkę specjalistyczną przekwalifikowano w podstawową całodobowo. Obecnie chojnicka lecznica dysponuje czterema takimi karetkami.
O tej sprawie usłyszysz też w radiu Weekend FM.
Słuchaj w Chojnicach, Człuchowie i Tucholi na 99,30 FM
Kościerzynie na 91,7 FM
Bytowie na 105,8 FM
Miastku na 87,8 FM
Sępólnie Krajeńskim na 92,6 FM














